You Tube
Tygodnik Solidarność
Tygodnik Solidarność

ZOZ NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"
W KWK "PIAST"

KOMUNIKAT : TERMINY I PROGRAM WYCIECZEK 2017
Zapraszamy do uczestniczenia w wycieczkach zorganizowanych przez nasz związek w roku 2017. Szczegóły terminy koszty ... w linku poniżej . ZAPRASZAMY
PGG: Fuzja z KHW ? Związkowcy mają wątpliwości
Przedstawiciele trzynastu central związkowych reprezentujących pracowników Polskiej Grupy Górniczej Sp. z o.o. (PGG) zwrócili się do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego z wnioskiem o spotkanie, w trakcie którego chcieliby omówić realizację biznesplanu PGG oraz porozumienia warunkującego zgodę strony społecznej na ubiegłoroczne przejęcie kopalń Kompanii Węglowej SA przez Grupę, jak też przekazać swoje obawy wobec planowanej fuzji PGG i Katowickiego Holdingu Węglowego SA (KHW).Pełną treść pisma skierowanego na ręce szefa resortu energii publikujemy w linku poniżej.
Tobiszowski: Fuzja KHW z PGG do końca marca
Ministerstwo Energii zakłada, że 1 kwietnia wszystkie kopalnie Holdingu staną się częścią składową PGG jako "ruch KHW". Należąca do grupy kapitałowej KHW spółka Katowicki Węgiel (prowadząca sprzedaż węgla w obrocie krajowym) zostanie połączona z Węglozbytem, spółką zależną Węglokoksu. Cały proces ominie Śląsko-Dąbrowską Spółkę Mieszkaniową, gdzie wcześniej zostaną przeniesione wszystkie mieszkania zakładowe stanowiące własność KHW. PGG otrzyma dodatkowe 400 milionów złotych na niezbędne inwestycje w kopalniach "Murcki-Staszic" i "Mysłowice-Wesoła", oprócz 700 mln zł, które do KHW miały wnieść trzy podmioty: Enea, Węglokoks oraz Towarzystwo Finansowe "Silesia". Ta druga kwota z kolei podwyższy kapitał Grupy. - Musimy zainwestować [w KWK "Murcki-Staszic" i KWK "Mysłowice-Wesoła" - przyp. red. SG] szybko, aby zdążyć na jesień z odpowiednimi mocami produkcyjnymi w tych kopalniach. PGG zostanie dodatkowo wzmocnione i obecnie rozważamy, kto by objął kolejną emisję na 400 mln zł udziałów - powiedział Grzegorz Tobiszowski, nie precyzując jednak, czy chodzi o emisję obligacji z możliwością zamiany na udziały w Grupie, czy wejście kapitałowe kolejnego inwestora do PGG. - Będzie [wniesione - przyp. PAP] to, co dają Enea, TF "Silesia" i Węglokoks, i dodatkowo PGG dostaje wzmocnienie na to, by zbudować silne przyszłościowe dwie kopalnie w tak zwanym ruchu KHW (...). PGG oczywiście jeszcze nie jest tak silne, aby mogło udźwignąć tę trudną sytuację w KHW - dlatego te 400 mln zł wsparcia, aby nie stracić tego, co mamy w PGG - dodał wiceminister. Przypomniał, że sugestia połączenia PGG i KHW wyszła od instytucji finansowych, którym Holding jest winny ponad 1,2 miliarda zł z tytułu obligacji. Jeszcze w styczniu ma zostać przedstawiony biznesplan przedsięwzięcia. - Pod koniec stycznia, na początku lutego chcemy się spotkać ze stroną społeczną, a w międzyczasie w styczniu, na początku lutego planujemy wyjazdy do Brukseli - zapowiedział Grzegorz Tobiszowski. Zdaniem prezesa Zarządu KHW Tomasza Cudnego połączenie firm jest jedynym wyjściem pozwalającym uratować Spółkę przed upadłością. Holding dwukrotnie zawarł tzw. umowę standstill z obligatariuszami: jesienią ubiegłego roku i w ostatnich dniach grudnia - to drugie porozumienie dało firmie czas na wypracowanie właściwego porozumienia o restrukturyzacji zadłużenia do końca marca. Minister Tobiszowski wskazał, że rozmowy z bankami będą prowadzone niezależnie od przygotowań do połączenia PGG z KHW. Chodziłoby o przesunięcie spłat w czasie, a być może również konwersję części zadłużenia na udziały. Obecnie KHW finansuje bieżącą działalność głównie z przedpłat za węgiel, jednak taka możliwość też powoli się kończy. W posiedzeniu Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa uczestniczyli czterej przedstawiciele Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" KHW SA: Ryszard Baczyński (KWK "Wieczorek"), Piotr Bienek (KWK "Wujek" Ruch "Śląsk"), Tadeusz Stacha (KWK "Mysłowice-Wesoła" Ruch "Wesoła") i Krzysztof Urban (KWK "Mysłowice-Wesoła" Ruch "Mysłowice"). O komentarz poprosiliśmy Piotra Bienka. - Jako sejmowi goście mieliśmy ograniczone pole manewru. Dyskusja szybko przerodziła się w spór pomiędzy obecnymi na sali posłami z przeciwnych opcji. Pod koniec oddano nam głos, więc mogliśmy przedstawić obawy strony społecznej co do funkcjonowania kopalń, przyszłości miejsc pracy oraz tego, że warunki kontraktów na sprzedaż węgla, nierzadko kontraktów długoterminowych, nawet dwudziestoletnich, są dla Holdingu bardzo niekorzystne. Nasza wiedza o rządowych planach wobec Spółki wciąż jest jednak niekompletna. Konkretne rozwiązania będziemy mogli ocenić dopiero po otrzymaniu biznesplanu - podsumował wiceprzewodniczący holdingowej "Solidarności".
15.12.2016r. Aktualności TVP Katowice - Cechownia KWK "Piast"
Czwartkowe wydanie Aktualności TVP Katowice ( 15.12.2016 godzina 18.30 ) w całości poświęcone obchodom 35 Rocznicy Strajku w KWK "Piast' Link do obejrzenia materiału poniżej.
35 rocznica strajku w KWK "Piast"
Dokładnie 35 lat temu 14 grudnia 1981 roku rozpoczął się trwający dwa tygodnie strajk górników KWK Piast. Do końca akcji na dole wytrwało ponad tysiąc osób. Więcej w linku poniżej.
Nowy Regulamin Socjalny dla KWK " Piast - Ziemowit"
Podpisany został nowy regulamin socjalny na rok 2017 dla kopalni zespolonej KWK "Piast - Ziemowit" szczegóły dotyczące zapisów odnośnie korzystania z dofinansowania w zakładce " PLIKI" lub do ściągnięcia w linku poniżej patrz źródło.
OBCHODY 35 ROCZNICY STRAJKU w KWK "Piast" - Bieg o pamieć
Bogusław Hutek, Solidarność PGG: nie będziemy dla energetyki chłopcem do bicia
Tak Bogusław Hutek komentuje doniesienia medialne na temat sporu o ceny węgla między Polską Grupą Górniczą, a spółkami energetycznymi - Spółki energetyczne tradycyjnie chcą kupować węgiel po cenach znacznie niższych niż rynkowe, tak jak miało to miejsce przez ostatnie lata - podkreśla Bogusław Hutek, cytowany przez śląsko-dąbrowską Solidarność. - Energetyka zarobiła w ten sposób kosztem górnictwa miliardy złotych. Przykładowo w 2012 roku, gdy w portach ARA średnia cena węgla wynosiła 343 zł za tonę, nasze kopalnie dostarczały elektrowniom węgiel za 260 zł. Podobnie było w latach kolejnych. Gdy teraz ceny węgla się odbiły i górnictwo mogłoby zyskać oddech, energetycy krzyczą, że węgiel jest za drogi i chcą naszym kosztem udawać dobrych wujków - zaznacza Bogusław Hutek. 17 listopada br. w mediach ukazały się informacje dotyczące sporu wokół ceny węgla między Polską Grupą Górniczą i spółkami energetycznymi. Zgodnie z tymi doniesieniami Polska Grupa Górnicza w trakcie negocjacji kontraktów terminowych na sprzedaż węgla energetycznego na przyszły rok zaproponowała ceny wyższe od tegorocznych, powołując się na znaczną poprawę koniunktury cenowej na światowych rynkach węgla. W mediach pojawiły się doniesienia, że na podwyżki nie zgadzają się spółki energetyczne: Polska Grupa Energetyczna, Energa i Enea, podkreślając jednocześnie, że zakup surowca po wyższych cenach będzie się wiązał z koniecznością podwyżek cen energii dla odbiorców indywidualnych. - Gdy przez lata energetyka kupowała węgiel po zaniżonych cenach, wszystko było w porządku. Teraz, gdy PGG próbuje dostosować te ceny do rynkowych, podnosi się lament i z górników próbuje się robić tych złych, przez których ludziom wzrosną rachunki za prąd. To jest po prostu niegodziwe - irytuje się Bogusław Hutek. Oświadczenie dotyczące negocjacji przyszłorocznych kontraktów na dostawy węgla dla energetyki zawodowej wydała Polska Grupa Górnicza. - Między innymi w związku ze wzrostem cen na rynkach światowych przekładającym się również na sytuację na rynku krajowym już od września br., wprowadzone zostały podwyżki cen wszystkich sortymentów węgla dla odbiorców o ok. 8 proc. Spółka zareagowała w ten sposób na wzrost cen w portach ARA, które od maja br. do początku listopada br. wzrosły o 64 procent - napisano w oświadczeniu spółki.Spółka dynamicznie reaguje na wzrost cen węgla na rynkach światowych i negocjuje jak najkorzystniejsze ceny dla swoich produktów. To naturalne działania biznesowe, podyktowane nie tylko troską o wyniki finansowe firmy, ale także troską o zachowanie kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy w kopalniach PGG. Gdy ceny spadały, nie słyszeliśmy na to skarg od naszych odbiorców - zaznacza PGG. Bogusław Hutek podkreśla, że takie działania ze strony branży energetycznej to dla górników nic nowego. - To się zaczęło już w latach 90-tych, kiedy z górnictwa zrobiono tzw. kotwicę inflacyjną, gdy kosztem górnictwa energetyka mogła się spokojnie rozwijać, a nasze branża przeżywała potężne cięcia - przypomina Hutek. - Wszyscy pamiętamy, jakie był krzyk w mediach, gdy górników 30-tysięcznymi odprawami zachęcano do odejścia z pracy. Gdy krótko potem zachęcano do dobrowolnych odejść energetyków odprawami po ponad 100 tys. zł, to wówczas było cicho - podkreśla Bogusław Hutek. - Nie może być tak, że gdy jest koniunktura węgiel, to energetyka chce go kupować poniżej cen rynkowych, a gdy przychodzi dekoniunktura, to momentalnie ta branża chce renegocjacji i obniżenia kontraktów, a jednocześnie wcale nie idzie za tym obniżka cen energii. Wie to każdy odbiorca prądu w Polsce. A winą za wysokie ceny energii zawsze obarcza górników, niezależnie od tego, czy ceny węgla są wysokie czy niskie - podsumowuje Bogusław Hutek.
źródło: wnp.pl
"Solidarność" przeciwko CETA
Komisja Krajowa (KK) NSZZ "Solidarność" przyjęła stanowisko wyrażające niepokój wobec działań rządu w sprawie CETA (ang. Comprehensive Economic and Trade Agreement), umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską (UE) a Kanadą. - Nawet okresowe obowiązywanie (...) CETA, może przynieść nieodwracalne szkody dla polskiej gospodarki oraz polskich obywateli - ocenili związkowcy i wskazali na zagrożenia, jakie niosłoby jej wdrożenie. Członkowie KK przypomnieli, że umowa "została opracowana bez udziału rządów czy parlamentów państw członkowskich UE, a więc z pominięciem instytucji posiadających demokratyczny mandat oraz poddanych społecznej kontroli obywateli". Jak podkreślili, wbrew temu, co twierdzą zwolennicy CETA, konsekwencje ratyfikacji umowy mającej na celu liberalizację handlu i współpracy gospodarczej pomiędzy Unią a Kanadą mogą być wyjątkowo niekorzystne dla strony unijnej, zaś największymi beneficjentami nowych uregulowań najprawdopodobniej zostałyby międzynarodowe korporacje. - Pod hasłami wzajemnego otwarcia rynków, zniesienia barier i deregulacji, kryją się konkretne zapisy prawne, które w opinii wielu ekspertów prowadzą do tego, że na rynku pracy, w przemyśle, handlu, usługach, a nawet w służbie zdrowia czy w edukacji decyzje będą należały nie do demokratycznych władz państwa narodowego, lecz do wielkich korporacji. Umowa zmierza do zwiększenia uprawnień międzynarodowych korporacji kosztem ograniczenia praw pracowniczych, konsumenckich i obywatelskich mieszkańców UE oraz Kanady. CETA narusza też w sposób oczywisty suwerenność państw-sygnatariuszy w dziedzinie stanowienia prawa oraz ochrony interesu publicznego - zaznaczyli. Chodzi tutaj między innymi o wprowadzenie kontrowersyjnego mechanizmu ICS (ang. Investment Court System) - ponadpaństwowego sądu arbitrażowego, umożliwiającego korporacjom skuteczne zaskarżanie krajowych lub unijnych regulacji prawnych na przykład wtedy, gdy któraś regulacja będzie dla nich niekorzystna. Pozwy byłyby rozstrzygane przez zewnętrzne trybunały, z pominięciem systemu sądowniczego poszczególnych krajów i całej UE. Mało tego: formuła "współpracy regulacyjnej" zagwarantowałaby koncernom bezpośredni udział w procesie stanowienia prawa tak krajowego, jak i unijnego. Nie zabrakło odniesień do groźby zalania europejskiego rynku genetycznie modyfikowaną żywnością. - Kanada jest jednym z trzech największych producentów żywności modyfikowanej genetycznie na świecie. Prawo obecnie obowiązujące w Polsce chroni konsumentów przed taką żywnością. Tania, niskiej jakości żywność z Kanady zagraża polskiemu rolnictwu, całemu przemysłowi spożywczemu oraz przede wszystkim polskim konsumentom - czytamy w stanowisku KK. Powołując się na ekspertów, przedstawiciele strony społecznej ostrzegli, że pośrednim skutkiem wprowadzenia CETA może być wymuszona przez międzynarodowe korporacje prywatyzacja wszelkich usług publicznych, m.in. edukacji, ochrony zdrowia czy transportu publicznego. - Jak wynika (...) z opublikowanych we wrześniu 2016 roku badań amerykańskiego Uniwersytetu Tufts, na skutek przyjęcia CETA Unia Europejska utraci 200 tys. miejsc pracy, a średnie płace pracowników znacząco spadną - wskazali. Według władz największej organizacji związkowej w Polsce przywoływany przez polityków argument mówiący o tymczasowym wprowadzeniu zapisów umowy problemu nie rozwiązuje, stąd ich zdecydowany sprzeciw wobec CETA oraz skierowany pod adresem rządu postulat doprowadzenia do całkowitego wstrzymania ratyfikacji dokumentu. - Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" stanowczo sprzeciwia się podpisaniu umowy CETA w obecnym kształcie oraz domaga się od rządu RP podjęcia wszelkich działań zmierzających do zablokowania przyjęcia tej umowy, przeprowadzenia publicznej debaty, przedstawienia przewidywanych korzyści i zagrożeń dla Polski i jej obywateli przed podjęciem ostatecznej decyzji dotyczącej jej ratyfikacji - brzmi konkluzja stanowiska.
Stanowisko Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ,,Solidarność" z dnia 14.10.2016 r. w sprawie umowy CETA
Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ ,,Solidarność" z ogromnym niepokojem obserwuje dotychczasowe dziania przedstawicieli rządu RP dotyczące ewentualnego przyjęcia umowy CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) w obecnym kształcie. Za całkowicie niedopuszczalne uważamy wdrożenie tak kontrowersyjnego dokumentu bez przeprowadzenia wcześniej jakiejkolwiek publicznej debaty na temat konsekwencji tej decyzji Treść umowy CETA została opracowana bez udziału rządów czy parlamentów państw członkowskich UE, a więc z pominięciem instytucji posiadających demokratyczny mandat oraz poddanych społecznej kontroli obywateli. Pracom nad treścią umowy towarzyszył całkowity brak jawności i transparentności, co stanowi po gwałcenie elementarnych zasad demokracji. CETA jest przedstawiana przez zwolenników umowy jako dokument mający na celu liberalizację handlu i współpracy gospodarczej pomiędzy Unią Europejska a Kanadą. Owa liberalizacja ma teoretycznie przynieść wzrost gospodarczy wszystkim krajom-sygnatariuszom umowy. Jednak pod hasłami wzajemnego otwarcia rynków, zniesienia barier i deregulacji, kryją się konkretne zapisy prawne, które w opinii wielu ekspertów prowadzą do tego, że na rynku pracy, w przemyśle, handlu, usługach, a nawet w służbie zdrowia czy w edukacji decyzje w praktyce będą należały nie do demokratycznych władz państwa narodowego, lecz do wielkich korporacji. Umowa zmierza do zwiększenia uprawnień międzynarodowych korporacji koszem ograniczenia praw pracowniczych, konsumenckich i obywatelskich mieszkańców IJE oraz Kanady. CETA narusza też w sposób oczywisty suwerenność państw-sygnatariuszy w dziedzinie stanowienia prawa oraz ochrony interesu publicznego. CETA poprzez mechanizm ICS daje korporacjom możliwość zaskarżenia praktycznie jakiejkolwiek wewnątrzkrajowej lub wewnątrz wspólnotowej regulacji prawnej, jeśli w ocenie korporacji zagraża ona jej spodziewanym zyskom. Co warte szczególnego podkreślenia, pozwy te będą rozstrzygane przez zewnętrzne trybunały arbitrażowe, czyli z pominięciem systemu sądowniczego funkcjonującego zarówno na poziomie poszczególnych krajów, jak i Unii Europejskiej. Z kolei poprzez zawarty w umowie mechanizm ,,współpracy regulacyjnej" korporacje zyskają prawo do bezpośredniego uczestniczenia w procesie stanowienia prawa zarówno na poziomie poszczególnych krajów, jak i Unii Europejskiej. Przyjęcie umowy niesie ze sobą również ogromne ryzyko zalania polskiego rynku przez tanią genetycznie modyfikowaną żywność z Kanady oraz innymi produktami spożywczymi wątpliwej jakości, których obecnie nie można importować do Polski. Kanada jest jednym z trzech największych producentów żywności modyfikowanej genetycznie na świecie. Prawo obecnie obowiązujące w Polsce chroni konsumentów przed taką żywnością. Tania, niskiej jakości żywność z Kanady zagraża polskiemu rolnictwu, całemu przemysłowi spożywczemu oraz przede wszystkim polskim konsumentom.
źródło: BK
NIE CZEKAJ - PRZYJDŹ - ODBIERZ
Szeroki program "KARTA OBSŁUGI PRAWNEJ VOTUM S.A." pozwoli tobie i twojej rodzinie na : niezbędną pomoc w zgromadzeniu dokumentacji osobom pokrzywdzonym ( członkom zwiazku ) w WYPADKACH PRZY PRACY , uczestnikom wypadków komunikacyjnych, członkom rodzin, którzy utracili najblizszych w wypadkach , jesli zakład Ubezpieczeń zaniżył kwotę wypłaty odszkodowania. NIE CZEKAJ ODBIERZ KARTĘ OBSŁUGI PRAWNEJ W BIURZE ZWIĄZKU ZAWODOWEGO SOLIDARNOŚĆ.